AIDS

Poprzednia Następna

Wszystko zaczęło się od pytania, które zadałem w USA pewnemu badaczowi Dr Jamesowi DeMeo: „Dlaczego Magic Johnson nie ma już HIV’a a co za tym idzie nie jest chory na AIDS?” Otrzymana odpowiedź brzmiała jak majaczenie wyznawcy teorii spisku lub sfiksowanego dogmatyka: „Bo przestał się leczyć!”, dopiero jej późniejsze rozwinięcie i wyjaśnienie pozwoliło mi zrozumieć, że w jego słowach być może kryła się prawda.

James DeMeo, który jest typowym odszczepieńcem oficjalnej nauki: doktor tajemniczej dziedziny, jak on sam potępionej, wydawca buntowniczego i prowokującego magazynu paranaukowego, samotny badacz żyjący na uboczu, z dala od miasta. Zaczął mówić o AIDS tak, jak o jednej ze swych wielu niezwykłych (a dla wielu opętańczych) misji, a ja czułem się zdezorientowany, gdyż swoboda, z jaką operował terminami medycznymi daleko wykraczała poza jego PhD’owską  wiedzę. Przez grzeczność wysłuchałem jego wywodów, bardziej zajęty koreańskim daniem w „doskonałej” restauracji w małym miasteczku, niż wgłębianiem się w treść dysertacji. Była kontestatorska, rzucała na matę współczesną medycynę i początkowo wywołała we mnie nawet poczucie pewnej niechęci do tego, niezwykle przekonująco prezentującego się, człowieka. DeMeo jest geografem, propagatorem i badaczem kontynuującym prace nie uznawanych odszczepieńców nauki. Moja wizyta u niego była związana z tematem jednego z odcinków NDW. Akceptowałem jego ekscentryczne poglądy w zakresie, do którego byłem przygotowany, dzięki moim wcześniejszym poszukiwaniom na temat tajemniczej doktryny, którą się zajmuje, ale AIDS i ta rewolucyjna, samozwańcza teoria zaczynały budzić we mnie niepokój co do jego jakiejkolwiek wiarygodności. I pewnie nigdy więcej bym się nad tym nie zastanawiał, gdyby następnego dnia DeMeo nie wręczył mi egzemplarza książki pt. mniej więcej - „Wszystko co uważacie na temat AIDS to nieprawda?” autorstwa Christine Maggiore

Poprzednia Następna